Kiedy kilka dni temu dwie harcerki zginęły w Suszku podczas nawałnicy, wielu ludzi współczuło ich rodzinom tej niepowetowanej straty. Niestety można było również natknąć się na wypowiedzi tego typu: „Te dzieci należałyby do harcerstwa, czyli w przyszłości zapewne wstąpiłyby do Obrony Terytorialnej i wsparły bojówki Macierewicza. A więc dobrze się stało, że zginęły. Oby więcej takich informacji.”

Takie komentarze zdumiewają i przerażają. Jak można być tak nieczułym? Jak można mówić, że śmierć czyjegoś dziecka to świetna wiadomość?

Odpowiedź jest prosta: prawo kształtuje świadomość. Jeśli w Polsce mamy prawo zezwalające na zabijanie niektórych dzieci w łonach matek, to ludziom się wydaje, że mogą decydować o tym, kto ma żyć, a kto nie. Jeśli ktoś jest nam niewygodny, chory, czy według czyjegoś „widzimisię” nie wyrośnie na taką osobę, jaką by się oczekiwało, to można go wyeliminować. Wtedy z łatwością przechodzi wielu ludziom przez usta zdanie: „Dobrze się stało, że zginęły”.

 

Aleksandra Musiał – Fundacja Pro-Prawo do Życia