Jednym z trzech przypadków zezwalających na legalną aborcję w Polsce jest podejrzenie popełnienia czynu zabronionego. Składają się na to trzy możliwe sytuacje: gwałt, kazirodztwo i współżycie z osobą poniżej 15 roku życia. W latach 2002 2016 wykonano w Polsce 37 zabiegów z tego powodu. Znaczna część z nich dotyczyła stosunku z osobą nieletnią.

Mimo to lewicowe media manipulują faktami, starając się za wszelką ceną postawić znak równości pomiędzy czynem zabronionym a gwałtem. Czyżby aborcje po dobrowolnym współżyciu nastolatków były dla nich niewygodnym tematem?

Podajemy kilka przykładów z artykułów:

„Obecnie kobieta może legalnie przerwać niechcianą ciążę w trzech dramatycznych przypadkach: gdy została zgwałcona, ciąża jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzona lub życie i zdrowie kobiety jest zagrożone.” (natemat.pl, 27 października 2017)

„ …gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, a więc gwałtu lub kazirodztwa.”(newsweek.pl, 07.01.2018)

„…dopuszczającym legalną aborcję w trzech przypadkach: gwałt, poważne zagrożenie życia matki lub wady płodu. Projekt ustawy przygotowanej przez organizacje pro-life zakłada też brak badań prenatalnych oraz zmiany w programie nauczania.” („Wysokie Obcasy”, 04.04.2016)

Prawda zbyt trudna do przełknięcia

Długa lista kłamstw zwolenników aborcji dotyczy każdego jej aspektu, również czynu zabronionego. Jest ona w każdym przypadku (również po gwałcie) morderstwem na niewinnym człowieku. Ta prawda wymaga od nich nieustannego zakłamywania rzeczywistości. Nie można przy tym zapominać, że aborcjoniści nie chcą się przy tym ograniczać do zabijania nienarodzonych tylko w przypadku gwałtu – eksterminacja ma dotyczyć wszystkich niechcianych dzieci.

Jan Both – wolontariusz Fundacji Pro – Prawo do Życia, komórka Wrocław