Częstochowska Policja zaaresztowała plakat pokazujący zdjęcie z aborcji. Aborcjoniści chcieliby zaaresztować prawdę o aborcji. Nie uda im się.

Podczas pikiety zorganizowanej 26 sierpnia, przez Komórkę Częstochowską, Fundacji Pro – Prawo do życia, policjanci zgłosili zastrzeżenia do plakatu eksponowanego przez naszych wolontariuszy. Ich zdaniem plakat podpadał pod art. 141 Kodeksu wykroczeń, który stwierdza: Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.

Najwyraźniej policjanci uznali, że zdjęcie ofiary aborcji przedstawione na naszym plakacie jest nieprzyzwoite. W pewnym sensie mają rację: aborcja to coś obrzydliwego. Niestety cały czas jest w Polsce legalna. Każdego roku w Polsce aborterzy z dyplomem lekarza zabijają około tysiąca dzieci. Niestety jest to proceder legalny. Aby powstrzymać mordowanie trzeba wstrząsnąć sumieniami. Aborcjoniści boją się prawdy jak diabeł wody święconej. Usiłują zakazać pokazywanie prawdy o aborcji. Częstochowska Policja stanęła po ich stronie. Po zakończonej pikiecie policjanci skonfiskowali nasz plakat.

Rolą Policji nie jest cenzurowanie debaty publicznej. Częstochowscy policjanci tę zasadę naruszyli. Będziemy domagali się ukarania nadgorliwych funkcjonariuszy.

Mariusz Dzierżawski