Dnia 25 marca 2017 roku w Parku im. Zesłańców Syberyjskich odbyła się pierwsza w Ustrzykach Dolnych pikieta antyaborcyjna, którą zorganizowała Fundacja Pro-prawo do życia. Podczas tego happeningu prezentowaliśmy transparenty ze zdjęciami dzieci po aborcji, a także różne porównania aborcji do czynów dokonywanych między innymi przez nazistów na ludziach w obozach.

Ustrzyki Dolne to z pozoru mała miejscowość, w której nikt nie spodziewałby się podobnych wydarzeń, mimo to w pikiecie aktywny udział wzięło ponad 20 osób. Dlaczego jednak takie wydarzenie miało miejsce właśnie teraz? Skąd nagłe poparcie tylu młodych ludzi? Jak mówią sami uczestnicy pikiety, byli tam po to, aby ukazać prawdę, czym jest aborcja, jak to naprawdę wygląda, by uświadomić ludzi, że to nie „zabieg”, „likwidacja”, „usunięcie płodu”, lecz morderstwo dokonywane na niewinnych dzieciach.

Pikieta jest odpowiedzią na „czarne protesty”, a także kontrą do nich. Podczas gdy środowiska lewicowe walczą o „wolny wybór”, ruszając z hasłami „moje ciało, moja decyzja”, fundacja ukazuje, że nie mamy prawa do dobrowolnego zabijania drugiego człowieka. Walka o życie będzie się toczyć aż do zwycięstwa.

 

Adam Kulpiński – Fundacja Pro-Prawo do Życia