21 marca (środa) obchodzimy Światowy Dzień Zespołu Downa. Tego dnia rozpoczynamy drugi rok akcji „Szpitale bez aborterów” pikietą przed Ministerstwem Zdrowia. W jej ramach będziemy w dalszym ciągu informować Polaków o tym, gdzie konkretnie morduje się nienarodzone dzieci.

Nacisk na aborterów ma sens, co pokazuje sytuacja z Rzeszowa, gdzie (po dwuletnim procesie) zaprzestano tego procederu. Na akcję „Szpitale bez aborterów” składają się pikiety (w 2017 roku było ich ponad 1000), bilbordy oraz lawety i samochody ze zdjęciami ofiar aborcji stojące całą dobę przed placówkami.

Więcej można się dowiedzieć na stronie szpitalebezaborterów.pl

Żeby miał jeszcze kto świętować ten dzień

Dzieci z zespołem Downa mają wielu wrogów. Ramię w ramię idą feministki i główni aborterzy w kraju, którzy firmują kłamstwa swoimi nazwiskami i tytułami naukowymi.

Główny aborter kraju, prof. Romuald Dębski uzyskał tytuł „Herod roku 2017”. W szpitalu Bielańskim, którym kieruje zamordowano w zeszłym roku przez aborcję 131 dzieci, w tym 57 z zespołem Downa.

Zabija się ich coraz więcej, a gdyby weszło prawo, za którym optują feministki, mogłoby dojść do sytuacji podobnej do tej z Islandii, gdzie Światowego Dnia Zespołu Downa już w zasadzie nie ma komu świętować. Takie dzieci się tam nie rodzą, a kraj chwali się, że „poradził sobie z problemem”

Politycy szanują ludzi z zespołem Downa tylko od święta, a feministki tylko te już urodzone

W 2016 roku w Polsce oficjalnie zabito przez aborcję 388 dzieci z zespołem Downa (35 procent aborcji) – feministkom jest to w dalszym ciągu za mało, a większości polityków bardziej od życia tych osób interesują następne wybory. Bardzo trudno odróżnić też posłów strachliwych od hipokrytów, którzy tym tematem chcą sobie podnieść słupki poparcia.

Z okazji świąt zazwyczaj składa się życzenia. Z okazji Światowego Dnia Zespołu Downa, chcieliśmy życzyć polskim posłom, aby mieli odwagę wyciągnąć głowy z piasku i przegłosować prawo, które podobno „popierają”, a dyrekcje szpitali, aby poszły za przykładem placówki w Rzeszowie i zaprzestały zabijania nienarodzonych dzieci.

Jan Both – wolontariusz Fundacji Pro – Prawo do Życia, komórka Wrocław